Get Adobe Flash player
Start

Wspieranie dziecka w nauce

Wspieranie dziecka w nauce

Nigdy nie jest za wcześnie, by wyrobić w dziecku pragnienie wiedzy. Im szybciej wypracuje ono dobre techniki uczenia się, tym łatwiej będzie mu z nich korzystać          w przyszłości. Jako rodzice powinniście sami opanować skuteczne techniki nauki, aby pomóc dziecku rozwijać się i wspierać je w nauce.

 

„Złote zasady” nauki dziecka.

 

 

Bądź wzorem do naśladowania.

To rodzice muszą zapoczątkować u dziecka dobre nawyki. Dobre przyzwyczajenia należy zacząć kształtować możliwie jak najwcześniej, najlepiej między pierwszym a drugim rokiem życia. Pierwsze lekcje zaczynają się od obserwacji rodziców przy pracy.

 

Zaszczep miłość do nauki.

Niech dziecko wie, że nauka jest zabawą. Na długo, zanim dziecko zacznie szkołę, rodzice powinni mu zaszczepić zamiłowanie do nauki. Czytaj z dzieckiem, upewnij się, że dom jest pełen książek i zabawek, które mogą stymulować jego umysł. Im bardziej pobudzana jest ciekawość dziecka, tym bardziej prawdopodobne, że będzie szukało naukowego wyjaśnienia nurtujących go pytań.

 

Naucz dziecko dawać z siebie wszystko.

Niech dziecko odczuwa satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Upewnij się, że wie, że gdy robi coś dobrze. Nie chodzi o naukę dla pochwał, czy to w domu czy w szkole. Naucz dziecko, że wszystko co robi, robi dla siebie, dlatego powinno być dumne ze swoich sukcesów. Spraw, by jego osiągnięcia budowały w nim pewność siebie.

 

Naucz dziecko wytrwałości.

W celu stworzenia dobrych nawyków, rodzice muszą nauczyć dziecko jak być wytrwałym      i nie poddawać się przeciwnościom. Najważniejsze, by dziecko koncentrowało się na tym, co robi i konsekwentnie dążyło do celu.

 

Naucz dziecko odpowiedzialności.

Gdy dziecko zacznie naukę w szkole, odpowiedzialność będzie chyba najistotniejszą jego cechą. Dziecko musi sobie zdawać sprawę z tego, że samo odpowiada za swoje decyzje. Musi umieć przewidzieć konsekwencje swoich wyborów, nim zadecyduje np. czy chce się uczyć, czy może woli grać w piłkę. Wykonywanie prac domowych jest również jego obowiązkiem jako członka rodziny. Należy dopilnować, by podeszło do tego z powagą.

 

Naucz dziecko dobrej organizacji.

Pomóż dziecku organizować różne sprawy. Na przykład zawsze zwracaj uwagę, by po skończonej zabawie posprzątało po sobie zabawki. Jako nastolatek będzie musiało organizować nie tylko należące do niego przedmioty, ale przede wszystkim swój czas.

 

Pomóż dziecku nauczyć się zarządzać czasem.

Pomóż dziecku zorganizować plan zajęć pozaszkolnych. Ustalcie godziny konkretnych zajęć  i trzymajcie się ich. Najlepiej, jeżeli dziecko będzie miało jakieś zajęcia od samego początku, aż do końca szkoły. Sprawdzaj również jak dziecko rozplanowuje swoją naukę. Większość sprawdzianów zapowiadanych jest z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem, dlatego jeżeli prawidłowo rozłożycie naukę w czasie efekt będzie dużo lepszy, niż jeśli dziecko zacznie się uczyć w ostatniej chwili.

 

Czytaj i zachęcaj dziecko do czytania.

Czytanie dziecku za młodu sprawia, że miłość do książek utrzymuje się również, gdy jest starsze. Zrób wszystko, by twoje dziecko weszło w świat nauki z dobrą umiejętnością czytania.

 

Zachęcaj dziecko do zadawania pytań.

Zachęcaj dziecko do zadawania pytań dotyczących otaczającego je świata, będziesz w ten sposób inspirować jego ciekawość i chęć do nauki.

 

Pomóż dziecku być niezależnym myślicielem.

Rodzice powinni zadawać dziecku pytania, by zachęcić je do samodzielnego myślenia.

 

Przekonaj dziecko, by zawsze było przygotowane do lekcji.

Odpowiednie przygotowanie jest podstawową zasadą sukcesu. Cokolwiek robimy, musimy być do tego przygotowani. Zachęcaj dziecko, by zawsze przerobiło wszystko, co konieczne czy to na zajęcia w szkole, czy poza nią.

 

Namawiaj dziecko do powtórek.

Przy nauce każdego przedmiotu ważne jest, by rozumieć to, czego się uczy. Powtarzaj            z dzieckiem materiał, a z czasem nauczy się robić to samo. Nauka oparta jest na ciągłym

powtarzaniu materiału i umiejętności odtworzenia go własnymi słowami.

 

Zapewnij dziecku dobre warunki do nauki.

Jako rodzic powinieneś zapewnić dziecku dobre miejsce do nauki. Gdy zacznie chodzić do szkoły, powinno posiadać biurko z dala od zabawek, telewizora i wszystkiego, co może je dekoncentrować.

 

Okresowo sprawdzaj pracę dziecka.

Zapytaj je o zadanie domowe, poproś o wyjaśnienie zasad projektu, zapytaj, czego potrzebuje do jego wykonania.

 

Ucz dziecka koncentracji.

Dziecko musi być zawsze skupione na tym, co właśnie robi. Wymagaj od niego rzetelnej pracy.

 

 

Monitoruj postępy dziecka.

Najlepszym sposobem rozwijania dobrych nawyków u dziecka jest ciągłe sprawdzanie jego

postępów. Chwal dziecko, jeżeli dobrze sobie radzi i skarć je, jeżeli nie przykłada się do pracy.

 

Motywuj dziecko do pracy.

Szczere wyrazy dumy i zadowolenia mogą motywować dziecko do dalszej pracy. Gdy dziecko zyska pewność siebie, będzie mu łatwiej się rozwijać.

 

Uzbrój się w cierpliwość.

Rozwijanie u dziecka dobrych nawyków jest procesem, który wymaga czasu. Jeżeli dziecko ma trudności, nie krzycz na nie, tylko mu pomóż. Dawaj mu rady i bądź cierpliwy, na postępy trzeba poczekać.

 

 

                                                                          Joanna Smusz- psycholog szkolny

Niezgrane dziecko

Niezgrane dziecko – kilka słów o integracji sensorycznej

 

Każdego dnia spotykamy na swojej drodze różne dzieci, jedne są spokojne, inne rozgadane, a niektóre nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu. Część z nich wydaje się być „niezgrana” z danym miejscem, otoczeniem czy sytuacją. Każde dziecko wie jak to jest być „nie w sosie”, nie mieć nad niczym kontroli lub w danej chwili nie pasować do świata. Są jednak dzieci które są „niezgrane” przez większość czasu. Z powodu problemów neurorozwojowych mogą mieć trudności z funkcjonowaniem w życiu codziennym                  i pomyślnym wchodzeniem w interakcje z otaczającym je światem. Jedną z przyczyn kryjącą się za tymi trudnościami może być nieefektywne odbieranie, przetwarzanie oraz nieadekwatne reakcje na bodźce docierające zarówno z otoczenia, jak i z własnego ciała. Powyższe deficyty są charakterystyczne dla zaburzeń integracji sensorycznej.

Integracja Sensoryczna jest to określenie procesów percepcji zmysłowej wrażeń płynących do naszego ciała ze świata zewnętrznego. Procesy te podlegają integracji               w układzie nerwowym, tak aby uzyskać odpowiednią reakcję. W procesie integracji sensorycznej biorą udział zmysły: dotyku, wzroku, smaku węchu, słuchu, równowagi (układ przedsionkowy), propriocepcji (czucie głębokie). Zaburzenie integracji sensorycznej (SPD)

jest to zaburzona umiejętność wykorzystania otrzymanych przez zmysły informacji w celu płynnego, codziennego funkcjonowania.

Poniżej chciałabym przedstawić charakterystyczne zachowania dziecka, które mogą

wskazywać na zaburzenia integracji zmysłów, co ułatwi rozumienie funkcjonowania młodego człowieka:

Ø  nadreaktywność- nadmierna aktywność motoryczna, dziecko jest w ciągłym ruchu, szybko się irytuje, trudno mu usiedzieć w miejscu;

Ø  zbyt niski poziom aktywności- dziecko wydaje się być leniwe, powolne , szybko się męczy, wykazuje małe zainteresowanie otoczeniem, nie wykazuje inicjatywy;

Ø  impulsywność- trudno mu kontrolować własne emocje, często przerywa grę, odzywa się niepytany, trudno mu przerwać wykonywaną czynność;

Ø  rozpraszalność uwagi: koncentruje się na krótko, nawet jeśli wykonuje ulubione czynności, słaba organizacja działania, zapominanie;

Ø  nieprawidłowe napięcie mięśni i koordynacja ruchowa- występuje niezgrabność ruchowa, częste upadki i urazy, dziecko może być niezgrabne, mało sprawne ruchowo (motoryka);

Ø  trudności w planowaniu motorycznym- zaburzenia celowego działania, trudności        z organizacją zabawy i samoobsługą, nie wie jak się bawić, jak organizować przestrzeń i czas (orientacja przestrzenna);

Ø  brak lub opóźniona lateralizacja;

Ø  słaba koordynacja wzrokowo-ruchowa;

Ø  wysoki poziom frustracji- dziecko może wydawać się zbyt krnąbrne, uparte, może być zbyt uległe;

Ø  problemy natury emocjonalnej i społecznej- nie wie, jak nawiązywać kontakt, znajomość z rówieśnikami, przyjaźnie (trudności adaptacyjne);

Ø  ma niskie poczucie swojej wartości (emocje, sfera uczuć);

Ø  bojaźliwe lub nadmiernie agresywne, labilne emocjonalnie (emocje);

Ø  nieefektywnie przyswaja wiedzę, ma trudności z koncentracją uwagi, występują objawy dysleksji, dysgrafii (funkcje poznawcze).

Zaburzenie przetwarzania sensorycznego ma miejsce w centralnym układzie nerwowym, którym kieruje mózg. Jeżeli przetwarzanie przebiega nieprawidłowo, wówczas mózg nie jest w stanie spełnić swojej najistotniejszej funkcji, którą jest organizacja informacji

sensorycznych. Dziecko nie potrafi zareagować na informacje znaczącym, spójnym zachowaniem. Może też mieć trudność z wykorzystaniem bodźców sensorycznych do zaplanowania i przeprowadzenia działań. Stąd uczenie się, odpowiednie zachowanie czy skupienie uwagi może sprawić mu trudność.

Ponieważ mózg dziecka z SPD jest zdezorganizowany, podobnie zdezorganizowane są jego zachowania. Jego ogólny rozwój jest zakłócony, a uczestnictwo w doświadczeniach dzieciństwa – sporadyczne, niechętne lub nieudolne. Wykonywanie zwyczajnych zadań          i reagowanie na codzienne zdarzenia potrafią być dla „niezgranego” dziecka ogromnym wyzwaniem. Dziecko funkcjonuje nie płynnie nie dlatego, że nie chce, lecz dlatego, że nie może. Bardzo istotne jest aby zachowań dziecka nie odbierać osobiście. Ono nie jest w stanie kontrolować wielu swoich działań, wybuchów agresji czy poziomu skupienia uwagi. Za jego

reakcje odpowiada układ nerwowy, na który dziecko nie ma bezpośredniego wpływu. Pośrednio na jego funkcjonowanie można wpływać specjalistyczną terapią oraz dostosowaniem otoczenia do indywidualnych potrzeb dziecka. Terapia wspomoże dziecko przede wszystkim w zrozumieniu siebie, swojego ciała, wpłynie na efektywniejsze odbieranie i organizowanie bodźców zmysłowych, co podniesie wiarę we własne możliwości oraz poczucie bezpieczeństwa.

 

                                                                          Joanna Smusz- psycholog szkolny

Postawy rodzicielskie

Przegląd typologii postaw rodzicielskich

 

Wśród postaw rodzicielskich można wyróżnić niewłaściwe, przyczyniające się do powstawania zaburzeń w zachowaniu dziecka oraz właściwe, sprzyjające rozwojowi               i kształtowaniu się osobowości dziecka.

 

Niewłaściwe postawy rodzicielskie

Czynnikami wyznaczającymi podstawowe typy nieprawidłowych postaw rodzicielskich są zaburzenia kontaktu z dzieckiem. Są to postawy: odtrącająca, unikająca, zbyt wymagająca oraz nadmiernie chroniąca.

 

Postawa odtrącająca

Przy nadmiernym dystansie uczuciowym i dominacji rodziców mamy do czynienia z postawą odtrącającą dziecko. Dominacja wynika z poglądu, że rodzice wiedzą, co jest dla dziecka najlepsze i próbują to egzekwować. Nie znają prawdziwych potrzeb swojej pociechy. Przebywanie z dzieckiem nie sprawia im przyjemności i satysfakcji. Spędzają z nim mało czasu, ich wzajemne kontakty mają charakter formalny i powierzchowny. W sferze uczuciowej dominują negatywne emocje do dziecka, które wyzwala w nich niechęć, złość, agresję i poczucie krzywdy. Rodzice ci nie lubią swojego dziecka i dają mu to odczuć. Żywią wobec niego także uczucie rozczarowania, zawodu i urazy. Mają oni wiele pretensji do całego świata, czują się skrzywdzeni. Dziecko jest dla nich przeszkodą w dążeniu do osiągania sukcesów. Nie okazują mu pozytywnych uczuć, krytykują jego zachowanie, są pełni dezaprobaty. Dziecko jest ciężarem dla rodziców, którzy opieką nad nim obciążają inne osoby i instytucje, uwalniając się tym samym od obowiązków i ograniczenia swobody. Rodzice przejawiający postawę odtrącającą wymierzają dziecku surowe kary, bez wnikania                w przyczyny jego postępowania. Ponadto zastraszają je. Nie tolerują niedociągnięć i braku zdolności dziecka, nie akceptują jego sprzeciwu i negatywnych uczuć. Widzą oni w dziecku same złe cechy i w każdym jego zachowaniu doszukują się złośliwości. Rodzice przyjmujący tę postawę unikają kontaktów z dzieckiem, zaniedbują je bądź traktują w sposób surowy         i szorstki. Często mu grożą, że wyrzucą je z domu i umieszczą w zakładzie poprawczym. Przeważnie wyśmiewają się z dziecka i lekceważą jego dotychczasowe osiągnięcia. Czynniki sprzyjające ukształtowaniu się tej postawy są różnorodne. Zarówno doświadczenia wyniesione z rodziny, z której matka lub ojciec pochodzi, jak i indywidualne cechy osobowości rodziców, są tutaj istotne. Uwarunkowania zewnętrzne, takie jak ciężka sytuacja materialna, mieszkaniowa albo rodzinna, również przyczyniają się do utworzenia się postawy odtrącającej. Postawa ta sprzyja powstawaniu u dziecka takich cech jak: agresywność, nieposłuszeństwo, kłótliwość, skłonność do kłamstwa i kradzieży. Może również przyczynić się do zahamowania rozwoju uczuć wyższych. Czasami mogą wystąpić u dziecka trudności  w przystosowaniu, jak również bezradność. Gdy czuje się zastraszane, unika kontaktów         z ludźmi. Odtrącone dziecko przeżywa stany lękowe, niepokój, wyrasta w poczuciu zbędności, dlatego jego samoocena jest na ogół negatywna. Poglądy rodziców o postawie odtrącającej: (1) dziecko nie powinno mi przeszkadzać w życiu, (2) mam prawo wymagać od mojego dziecka to, co uważam za słuszne, (3) mogę karać dziecko za to, że nie wykonuje moich poleceń, (4) dziecko często specjalnie robi mi na złość, (5) moje dziecko jest głupie, pyskate, złośliwe, (6) dziecko naraża mnie na wiele wyrzeczeń, wymaga dużego wysiłku        i pochłania wiele czasu, (7) dziecko powinno znać swoje miejsce, (8) dziecka nie należy wyręczać, (9) dziecka nie wolno rozpieszczać.

 

Postawa unikająca

Nadmierny dystans uczuciowy rodziców wobec dziecka przy jednoczesnej uległości                i bierności cechuje postawę unikającą. Tacy rodzice nie potrafią stawiać swoim dzieciom żadnych wymagań. Często są to ludzie o miłej powierzchowności, szerokich zainteresowaniach i wykonujący ciekawe zawody. Nie poświęcają oni swoim dzieciom dostatecznej uwagi. Okazywanie uczuć najczęściej zastępują obdarowywaniem prezentami. Przebywanie z dzieckiem nie sprawia im większej przyjemności, czasem nawet bywa odczuwane jako trudne i męczące. Rodziców, którzy unikają kontaktu z dzieckiem, może irytować niedojrzałość i brak samodzielności ich dzieci. Nie okazują wobec nich agresji, często określają swoją miłość do nich, jednak rzadko uzewnętrzniają to uczucie. Zachowują się beztrosko, na przykład zaniedbują leczenie choroby bądź nie przestrzegają zasad higieny. Gdy dzieci próbują nawiązać z nimi kontakt, w odpowiedzi są zbywane pod byle pretekstem. Rodzice o postawie unikającej wolą kupić dziecku zabawkę niż się z nim pobawić. Nie zwracają oni uwagi na problemy dziecka, nie rozmawiają z nim, nie znają jego trosk ani radości. Rodzice ci często wykazują obojętność wobec niebezpieczeństw, jakie mogą zagrażać ich dziecku. Postawa unikająca tożsama jest z formalnym modelem wychowawczym. Jego istotą jest pozbawienie dziecka miłości, życzliwości, atmosfery ciepła oraz trwałości więzi w rodzinie. Istnieje ono wyłącznie na marginesie rodziny. Rodzice przyjmujący ten model wychowania uznają zasadę, że jeśli dziecko już jest, to niech sobie żyje. Zapewniają mu podstawowe warunki materialne do życia, takie jak jedzenie i odzież, jednak w niewielkim stopniu zauważają jego inne potrzeby. Dziecko wychowywane w takiej rodzinie może stać się nieszczęśliwe, pełne lęku o swój byt, o swoje miejsce w rodzinie,         a nawet w społeczeństwie. Z reguły jest ono pozbawione chęci do życia. Dziecko, które nie zaznaje uczuć serdeczności, miłości oraz uwagi ze strony rodziców, szuka kontaktu z innymi bliskimi, a gdy go nie znajduje, najczęściej oddaje się marzeniom. Przy postawie unikającej, w skrajnych przypadkach, rodzice nie dbają o dziecko nawet w najmniejszym stopniu, nie ofiarowują mu też podstawowych zasobów materialnych. Nie troszczą się o jego zdrowie, odpowiednie odżywianie, czy też odzież. W przypadku trudnej sytuacji materialnej,               w największym stopniu cierpi dziecko. Bywa też tak, że włóczy się ono po ulicy i szuka schronienia u innych ludzi, bo w domu nie ma warunków do normalnego funkcjonowania. Postawa unikająca może przybierać także mniej skrajne formy. Dziecko ma wówczas na pozór zapewnioną opiekę, a rodzice kupują mu wszystko w celu stworzenia mu jak najlepszych warunków do życia. Dbają oni o zdrowie dziecka, ale równocześnie rzadko znajdują dla niego czas. Gdy dziecko jest małe, najczęściej zajmuje się nim opiekunka albo dziadkowie. Dla wszystkich rodziców przejawiających tę postawę charakterystyczny jest chłód uczuciowy oraz zaniedbywanie bezpośredniego kontaktu z dzieckiem. Unikanie bywa tu maskowane pozorami solidnej opieki. Dzieci rodziców o postawie unikającej mają problemy emocjonalne, trudności w nawiązywaniu trwałych więzi z ludźmi, są zmienne        w swych planach, przesadnie się chwalą, nie są stałe uczuciowo. Bywają nawet wrogo nastawione do otoczenia. Dzieci te nie są zdolne do obiektywnych ocen. Może je również cechować brak zdolności do wytrwałości i koncentracji na zadaniu. Mogą się czuć prześladowane, żalić się nad swym losem lub pocieszać się. Są one ponadto nieufne, bojaźliwe, a w efekcie wchodzące w konflikty z otoczeniem. Poglądy rodziców o postawie unikającej można określić w następujący sposób: (1) kocham moje dziecko, przecież kupiłem/kupiłam mu taką drogą zabawkę na urodziny, (2) dzieckiem nie trzeba się zbytnio przejmować, (3) dziecko z tego wyrośnie, (4) problemy z dzieckiem z czasem same się rozwiążą, (5) niech dziecko uczy się samo na własnych doświadczeniach, (6) dziecko samo wie, czego chce, (7) nie jestem odpowiedzialny/odpowiedzialna za to, co robi moje dziecko, (8) dziecko powinno mieć dużo swobody.

 

Postawa nadmiernie wymagająca

Przeciwieństwem postawy unikającej jest postawa nadmiernie wymagająca. Na jej tworzenie się wpływa nadmierne skoncentrowanie się na dziecku oraz przejawy dominacji                     w postępowaniu. Rodzice przyjmujący tę postawę nie uznają praw dziecka i nie szanują jego indywidualności. Są bardzo krytyczni wobec jego osiągnięć. Poświęcają mu bardzo dużo czasu i uwagi, stawiają wymagania przekraczające jego możliwości umysłowe i fizyczne. Ograniczają jego samodzielność i swobodę, narzucają swoją wolę przez zmuszanie, stosowanie nagan i sztywnych reguł postępowania. Rodzice nadmiernie wymagający usiłują przyspieszyć rozwój dziecka, a gdy się to nie udaje, są rozczarowani. Czasami są zachwyceni osiągnięciami dziecka, które są wymyślone i nie mają tym samym realnego potwierdzenia. Zwykle uważają, że ich dziecko potrafi o wiele więcej niż ma to miejsce w rzeczywistości. Rodzice tacy dążą do zdominowania specjalisty, mają własną wizję postępowania. Uważnie obserwują pracę psychologa lub terapeuty, starając się wychwycić wszelkie błędy                    i niedociągnięcia. Nadmierne wymaganie cechuje zwłaszcza rodziców o wysokich aspiracjach w stosunku do dziecka. Nie aprobują oni jego zachowań i obwiniają je z błahych powodów. Ich ambicją jest wychowanie dziecka na idealnego człowieka. Nie ma ono żadnej swobody działania, wszystkie formy jego aktywności ustalają rodzice. Żądają oni od niego samych sukcesów, a w przypadku błędów i niepowodzeń ostro je krytykują. Rodzice, którzy przejawiają postawę nadmiernego wymagania mogą, w obliczu ciągłej krytyki, ukształtować u dziecka brak wiary we własne siły, poczucie winy oraz uległość. Dziecko staje się niepewne, lękliwe, przewrażliwione i niezdolne do koncentracji uwagi. Czasami jest ono wyjątkowo buntownicze. W tym wypadku bunt jest reakcją korzystną i oznacza osłabienie negatywnego wpływu rodziców na jego postępowanie. Postawa ta wytwarza również             u dziecka obojętność na niepowodzenia innych, pobudliwość oraz brak poczucia obowiązku. U dzieci tych obserwuje się występowanie trudności szkolnych, a także problemy                  w przystosowaniu społecznym. Poglądy rodziców o postawie nadmiernie wymagającej:       (1) dzieciom nie można pobłażać, (2) należy wykorzystać każdą możliwość, żeby dziecko się czegoś nauczyło, (3) dzieci powinny mieć dobrze zorganizowany czas, (4) rodzice powinni stawiać swojemu dziecku wymagania, gdyż tylko dzięki temu coś osiągnie, (5) z dzieckiem trzeba pracować.

 

 

Postawa nadmiernie chroniąca

Nadmierne skoncentrowanie się na dziecku przy jednoczesnej uległości cechuje postawę nadmiernie chroniącą. Rodzice przyjmujący tę postawę bezkrytycznie podchodzą do dziecka, przejawiają wobec niego tak zwaną ślepą miłość. Traktują je jako wzór doskonałości, ulegają mu i tolerują niewłaściwe postępowanie. Rodzice ci zaspokajają każdy kaprys dziecka            i pozwalają mu panować nad całą rodziną. Są przesadnie opiekuńczy i nadmiernie troskliwi, przez co utrudniają dziecku naukę samodzielnego działania. Oprócz tego, że bardzo koncentrują się na nim, nie powierzają mu żadnych obowiązków. Chętnie przyznają się do tej postawy, uważając przy tym, że troszczą się o swoje dziecko lepiej niż ktokolwiek inny.        Z biegiem czasu prowadzi to do ubezwłasnowolnienia dziecka. Nadopiekuńczość stanowi pewną formę agresji, przekazaną dziecku za pomocą wielu życzliwych słów. Nadopiekuńczy rodzice odczuwają stały lęk przed niebezpieczeństwami, jakie mogą spotkać ich dziecko. Najczęściej obawa ta dotyczy jego zdrowia. Przesadne zamartwianie się o dziecko nie przynosi nic dobrego. Rodzice ci biorą odpowiedzialność za wszystko, co się dziecku przytrafia. Rozwiązują za nie problemy, ograniczają mu też kontakt ze światem zewnętrznym. Koncentrują swoje życie wyłącznie wokół dziecka, bezustannie przy nim przebywają              i realizują jego zachcianki. Wykazują się brakiem konsekwencji w wychowaniu. Postawa nadopiekuńcza jest charakterystyczna dla bardzo oddanych i czułych rodziców. Są oni skłonni do wzbudzania w sobie poczucia winy, nawet jeśli nie istnieją ku temu żadne powody. Matka wyolbrzymia grożące dziecku niebezpieczeństwa i żyje w nieustannym lęku przed możliwością porwania lub innego nieszczęśliwego wypadku. Dzieje się tak, ponieważ tłumi ona budzącą się chwilami agresję wobec dziecka. Postawa nadmiernie opiekuńcza                   i ochraniająca wiąże się u rodziców z potrzebą poświęcania się dla dziecka. Przejawia się to  w rozmaity sposób: albo w zbytniej pobłażliwości, albo też w przytłaczaniu dziecka autorytetem. W obydwu tych przypadkach dziecko jest w pełni zależne od rodziców. Tłumią oni objawy jakiejkolwiek jego samodzielności, wtrącają się do wszelkich jego spraw, rozpieszczają je bądź nakładają na nie liczne ograniczenia. Postawa przesadnie opiekuńcza często występuje u matek w stosunku do dzieci pierworodnych lub jedynaków, a także           u kobiet samotnych, owdowiałych, opuszczonych przez męża lub u takich, które nie zaznały satysfakcji w związku małżeńskim. Postawa ta wiąże się z niekonsekwentnym stylem wychowania. Z jednej strony rodzice pozwalają dziecku na wszystko i rozpieszczają je na wszelkie możliwe sposoby. Z drugiej jednak strony, w nieustannym lęku o jego zdrowie         i bezpieczeństwo, ograniczają jego aktywność i samodzielne podejmowanie decyzji. Przejawianie postawy nadmiernie chroniącej zniekształca osobowość dziecka, przyzwyczaja je do niesamodzielności. Taka postawa rodziców może powodować u dziecka opóźnienie rozwoju dojrzałości społecznej, uzależnienie od matki, bierność, brak inicjatywy, oschłość uczuciową oraz wybuchowość. Z drugiej strony może pojawić się zachowanie typu rozpieszczone dziecko. Wówczas wobec własnych rodziców dziecko jest nadmiernie pewne siebie, cechuje je poczucie większej wartości. Przejawia takie cechy jak: zarozumiałość, zuchwalstwo, egoistyczne nastawienie i stawianie wygórowanych wymagań. Poglądy rodziców o postawie nadmiernie opiekuńczej można określić następująco: (1) dzieci nie należy spuszczać z oczu, (2) dziecko nie powinno czegoś robić, bo się zmęczy (pobrudzi, uderzy, przestraszy), (3) dziecko nie powinno za często wychodzić na podwórko, bo jest tam zbyt wiele zagrożeń, (4) dziecko nie może przebywać z innymi, bo się czymś od nich zarazi, (5) dziecku ciągle trzeba tłumaczyć, jakie grożą mu niebezpieczeństwa. Postawa ta jest równoznaczna z pewnym modelem koncentrycznym. Dziecko zajmuje w nim miejsce centralne. Rodzice koncentrują się na nim i jego potrzebach. Ich nadmierna aktywność ogranicza, a nawet uniemożliwia dziecku prawidłowy rozwój. Takiemu dziecku, mimo nadmiaru troski i opieki ze strony rodziców, brakuje najprostszych umiejętności praktycznych. Swą nadmierną opiekuńczością i szczególnym staraniem uniemożliwiają dziecku ich opanowanie, wyrządzając mu przy tym ogromną krzywdę. Rodzice traktują dziecko jako niezdolne do swego rozwoju, ubezwłasnowolnione i uzależnione od innych. Próbują uszczęśliwić je na siłę. Przyjmowanie takiego wzorca życia i wychowania sprawia, że dziecko zostaje pozbawione swej podmiotowości i godności ludzkiej. Taka sytuacja nie stwarza okazji dla dziecka do wykazania się samodzielnością i odpowiedzialnością.

 

Właściwe postawy rodzicielskie

Właściwe postawy rodziców wobec dziecka pozwalają na jego normalne funkcjonowanie     w życiu zarówno w chwili obecnej, jak i w przyszłości. Rodzice, którzy przyjmują te postawy, troszczą się o swoje dziecko, otaczają je ciepłem, dostrzegają jego potrzeby, są cierpliwi i gotowi stosować takie sposoby oddziaływania, jak wyjaśnianie czy tłumaczenie. Łatwo nawiązują kontakt z dzieckiem, posiadają zdolność do obiektywnej oceny dziecka        i jego możliwości, a także w pełni je akceptują.

 

Postawa akceptacji dziecka

Postawa akceptacji dziecka to nic innego jak tolerowanie go takim, jakie ono jest, jeśli chodzi o jego wygląd zewnętrzny, sposób bycia, czy też możliwości umysłowe.  Akceptujący rodzice lubią swoje dziecko i dają mu to odczuć. Kontakt z nim jest dla nich przyjemny i daje im zadowolenie. Rodzice tacy widzą dziecko jako godne pochwały i jawnie je aprobują. Potrafią również spojrzeć na nie z krytyką. W przypadku, gdy dziecko zawini, rodzice nie krytykują go jako osoby, tylko jego określone zachowanie. Ważne jest dla nich poznawanie potrzeb dziecka i zaspokajanie ich. Kochający rodzice pozwalają dziecku na uczuciową niezależność. Postawa ta powinna być także powiązana z konsekwentnymi wymaganiami. Wymagania te są dla dziecka miarą miłości rodzicielskiej. Akceptowanie dziecka przez rodziców przejawia się przede wszystkim w tym, że rodzice zajmują się dzieckiem, które znajduje się w centrum ich zainteresowań, okazują mu czułość, cierpliwość oraz wyrozumiałość. Akceptacja dziecka przez rodziców daje mu poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia z własnego istnienia, stąd cechuje je odwaga. Sprzyja także nawiązywaniu trwałych więzi emocjonalnych. Dziecko jest zdolne do przywiązania i wyrażania swoich uczuć. Bywa wesołe, przyjacielskie i wrażliwe. Jest przekonane, że rodzice są jego przyjaciółmi i dobrze mu życzą. Dzieci darzone zaufaniem, miłością i serdecznością, odwzajemniają się swoim rodzicom tymi samymi uczuciami. Jedyną słuszną postawą, jeśli chodzi o wychowanie, jest właśnie postawa akceptacji. Tylko głęboka, szczera i trwała akceptacja dziecka tworzy klimat bezpieczeństwa sprzyjający rozwojowi jego osobowości. Rodzice akceptujący dziecko zachowują się             w następujący sposób: (1) darzą dziecko uczuciem oraz uznają potrzebę i prawo okazywania mu tego, (2) pozostawiają dziecku swobodę w wyrażaniu swych uczuć, (3) w przypadku, gdy dziecko przejawia wobec nich uczucia negatywne, nie zmieniają swego stosunku emocjonalnego do niego, są wyrozumiali i odwzajemniają się mu uczuciem pozytywnym,   (4) utrzymują stały kontakt z dzieckiem i śledzą uważnie wszystko, co wymaga ich interwencji, (5) obserwują swoisty rozwój osobowości dziecka, starają się tę swoistość pielęgnować, dbając o jego zdrowie psychiczne i przystosowanie społeczne, (6) pozwalają dziecku „być sobą” i uznając je za samodzielną jednostkę – kontaktować się z innymi,         (7) kochają dziecko bez zastrzeżeń.

 

Postawa współdziałania z dzieckiem

Kolejną właściwą postawą rodzicielską jest postawa współdziałania z dzieckiem. Polega ona przede wszystkim na aktywnym nawiązywaniu kontaktu z dzieckiem. Przejawianie tej postawy przez rodziców świadczy o pozytywnym zaangażowaniu na rzecz dobra dziecka        i zainteresowaniu jego zabawą i pracą. Współdziałanie z dzieckiem polega także na angażowaniu dziecka w życie rodziny, a więc istotne sprawy i zajęcia rodziców i domu.       W miarę jak dziecko dorasta, rodzice wskazują mu sposoby samodzielnego zdobywania wiedzy. Są oni zorientowani w jego bliższych i dalszych planach. Postawa współdziałania rodzi u dziecka ufność, zadowolenie i wytrwałość. Potrafi ono zgodnie współdziałać. Rodzice przejawiający tę postawę nie wtrącają się we wszystkie czynności dziecka i nie kontrolują go na każdym kroku. Dają mu jedynie do zrozumienia, że w każdym momencie są gotowi, aby mu pomóc i zawsze znajdą dla niego czas.

 

Postawa uznania praw dziecka

Trzecią postawą rodzicielską, która jest traktowana jako prawidłowa jest postawa uznania praw dziecka. Chodzi tutaj o uznanie praw dziecka jako równych w rodzinie, zarówno bez przeceniania, jak i niedoceniania jego roli. Rodzice przejawiający tę postawę pozwalają swojemu dziecku na swobodne działanie i jednocześnie dają mu do zrozumienia, że ciąży na nim odpowiedzialność za rezultaty tego działania. Postawa ta wiąże się z poszanowaniem indywidualnych cech dziecka, co przejawia się w jego przyzwoitym traktowaniu. Wychowywanie dziecka w atmosferze opartej na wzajemnej miłości i szacunku sprawia, że uważa się ono za odpowiedzialnego człowieka, na którym można polegać. Takie dziecko darzy zaufaniem większość ludzi, z którymi ma styczności, wierząc w ich dobre intencje.     W przypadku tej postawy dziecko jest świadome tego, czego oczekują od niego rodzice. Wie, że oczekiwania te nie przekraczają jego możliwości, i że jest w stanie im sprostać. Rodzice uznający prawa dziecka w rodzinie, przyczyniają się do ukształtowania w nim lojalności         i solidarności. Dziecko podejmuje czynności z własnej inicjatywy, co sprzyja rozwojowi jego twórczości.

 

Postawa udzielenia dziecku rozumnej swobody

Ostatnią postawą, która jest uznawana za właściwą i która sprzyja rozwojowi jest postawa udzielenia dziecku rozumnej swobody. Odpowiednia dla wieku dziecka, tak zwana rozumna swoboda, zaspokaja jego potrzebę samodzielności oraz pozwala mu odczuć, że rodzice darzą go coraz większym zaufaniem. W miarę dorastania, takie dziecko coraz bardziej oddala się fizycznie od rodziców, zachowując jednocześnie świadomą i silną więź psychiczną z nimi. Mimo, że wraz z dojrzewaniem rodzice przyznają dziecku coraz to większą swobodę, potrafią nadal stanowić dla niego autorytet i być wzorem do naśladowania. Kiedy rodzice darzą dziecko zaufaniem i rozumną swobodą potrafi ono łatwo przystosować się do różnych sytuacji społecznych. Dąży do pokonywania wszelkich przeszkód i spełniania trudnych zadań. Potrafi zgodnie współdziałać z innymi.

 

Właściwe postawy rodzicielskie w pełni pokrywają się z pożądanym wychowawczo modelem kręgu towarzyskiego. Zakłada on równy i partnerski udział wszystkich członków rodziny we wszystkich jej sprawach i problemach. Związek między rodzicami a dzieckiem oparty jest na wzajemnym zrozumieniu oraz poszanowaniu praw i godności człowieka. Dziecko nie musi zatem walczyć o swoje prawa i miejsce w rodzinie. Rodzice, którzy przyjmują ten model wychowania, kochają swoje dziecko i akceptują je. Zaspokojenie potrzeby miłości, akceptacji oraz uznania sprawia, że dziecko ma szczęśliwe i harmonijne dzieciństwo, a jego rozwój idzie w dobrym kierunku. Ponadto miłość rodziców do dziecka, bez wątpienia rodzi w nim miłość do nich samych. Stanowi ona główny środek wychowawczy, którym dysponują rodzice, aby zachęcić swoje dziecko do działania. Poza okazywaniem mu czułości, pragną oni, by dziecko wyrosło na odpowiedzialnego człowieka i kogoś, kto w pełni wykorzystał swoje życie. Na właściwe wychowanie dziecka przez rodziców składają się jeszcze takie czynniki jak: dawanie mu dobrego przykładu, zgodność ich słów z czynami, konsekwencja                         w postępowaniu, pewność siebie, okazywany mu szacunek, a także sposób wymierzania kary, który powinien być adekwatny do przewinienia. Kara ma sens wtedy, gdy wywołuje zamierzony przez rodziców rezultat, bez poważniejszych konsekwencji. Aby prawidłowo uczestniczyć w rozwoju dziecka ważne są: umiejętność obserwacji, wnikliwość, szacunek dla jego upodobań, woli oraz dążeń, cierpliwość, zdolność do cieszenia się nawet małymi postępami dziecka i dawania mu poczucia satysfakcji. Niezbędny jest przy tym obiektywizm w ocenie jego możliwości. Umiejętność dobrego radzenia sobie rodziców z dzieckiem                  i z problemami wychowawczymi, stawianie rozumnych a zarazem możliwych do spełnienia wymagań i okazywanie zadowolenia z ich realizacji, zdolność do kierowania dzieckiem bez akcentowania swojej przewagi, a także liczenie się z jego uczuciami, stymulują rozwój większości zdolności szkolnych. Natomiast takie postawy jak nadmierna koncentracja uczuciowa rodziców i nadmierny dystans hamują ich rozwój.

 

                                                                                Joanna Smusz- psycholog szkolny